Teraz jest 8 marca 2026, o 19:45

Aktualnie w kinie

Romantyczne – ale nie tylko – opowieści filmowe, serialowe i teatralne
Od filmów kostiumowych po azjatyckie dramy
Na co czekamy, co polecamy, co odradzamy...


Filmy i seriale na Walentynki!
Online
Avatar użytkownika
 
Posty: 29598
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 30 grudnia 2025, o 19:34

No dobra, ale w pierwszym przypadku tylko Twój pierwszy przykład w pełni gra, bo faktycznie, to jazda po innych za to, co im się podoba (ekhm, lub nie).

Natomiast... no, chcesz odmawiać prawa do wyrażania tego, że mają taki model myślenia, iż
zawsze gdzieś z tyłu głowy muszą mieć tę twardą rzeczywistość naszego świata

?
:hyhy:
Taka ich przypadłość :P
Tak jak wielu cierpi na "eskapizm górą, dramat to mamy na co dzień" ^_^

(no i można mieć popkulturową schizofrenię, czyli cierpieć na obie rzeczy :lol:
...the most dangerous thing for platforms is ... unmonetizeable content.
— Ryan Broderick

 
Posty: 2145
Dołączył(a): 26 grudnia 2017, o 15:13
Ulubiona autorka/autor: Jane Austen

Post przez mdusia123 » 30 grudnia 2025, o 20:02

Cóż, może właśnie moim problemem jest to, że zdecydowanie bliżej mi do tego drugiego podejścia i jednak, na ile tylko mogę, to staram się wychodzić z założenia, że oglądanie i czytanie rzeczy w moim przypadku służy właśnie temu, żeby w miarę możliwości chociaż na chwilę zapomnieć o syfie i brudzie realnego świata, a nie w każdym możliwym miejscu doszukiwać się połączeń pomiędzy fikcją i prawdą. Wiem, że gdybym tak robiła, bardzo szybko zaorałabym sobie psychikę, bo nigdzie nie byłabym w stanie znaleźć odskoczni i tego radośniejszego, bezpieczniejszego miejsca. Dlatego jest mi teraz trochę smutno przez to, że wejście głębiej w świat analizy popkulturowej doprowadziło do tego, że zmieniłam swój sposób patrzenia na romanse historyczne, które kiedyś bezgranicznie kochałam. Obecnie...mam wrażenie, że, mówiąc poetycko, straciłam pod tym względem dawną niewinność :bezradny:.

Online
Avatar użytkownika
 
Posty: 29598
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 31 grudnia 2025, o 01:05

A to to oczywiście - Twoje preferencje to Twoje preferencje (i mają prawo się zmieniać).
Sądziłam tylko, że Twój rant był na to, jak się ludzie dzielą w sieci własnymi preferencjami - że szybko wchodzą w tryb wojenny (i to wojny zaczepno-inwazyjnej, a nie obronnej ;)
...the most dangerous thing for platforms is ... unmonetizeable content.
— Ryan Broderick

 
Posty: 2145
Dołączył(a): 26 grudnia 2017, o 15:13
Ulubiona autorka/autor: Jane Austen

Post przez mdusia123 » 31 grudnia 2025, o 12:17

Fringilla napisał(a):A to to oczywiście - Twoje preferencje to Twoje preferencje (i mają prawo się zmieniać).
Sądziłam tylko, że Twój rant był na to, jak się ludzie dzielą w sieci własnymi preferencjami - że szybko wchodzą w tryb wojenny (i to wojny zaczepno-inwazyjnej, a nie obronnej ;)


No bo był. Wiesz, ja naprawdę nie chcę nikogo na siłę przekonywać, żeby nagle zaczął patrzeć na popkulturę w zupełnie odwrotny sposób, niż robił to przez całe życie. Po prostu uważam, że komentarze w rodzaju "Mam nadzieję, że postaciom X i Y będą się od tej pory przydarzały same złe rzeczy, bo w prawdziwym życiu..." są oznaką pewnego oderwania od rzeczywistości :niepewny:.

Online
Avatar użytkownika
 
Posty: 29598
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 31 grudnia 2025, o 14:48

Ale to jest potrzeba emocjonalna widza :niepewny: tak dana osoba odbiera media (rozrywkowe)... uważa, że mają spełniać jej takie i takie potrzeby (a te potrzeby bardzo różnorodne są i skomplikowane, czy lepsze lub gorsze... ojej, trudna sprawa :hyhy:
...the most dangerous thing for platforms is ... unmonetizeable content.
— Ryan Broderick

 
Posty: 2145
Dołączył(a): 26 grudnia 2017, o 15:13
Ulubiona autorka/autor: Jane Austen

Post przez mdusia123 » 31 grudnia 2025, o 15:01

No wiem, wiem. Po prostu potrzebowałam troszkę sobie pomarudzić. Czasami tak już mam :).

Online
Avatar użytkownika
 
Posty: 29598
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 31 grudnia 2025, o 15:36

Rozumiem wkurzenie :hyhy: po prostu ja jestem ostatnio uczulona na problem "czy to juz cenzura" ;)
Bo z jednej strony jak najbardziej uważam, że są pewne moralne/etyczne standardy, do których jednak publicznie (!) należy równać, a z drugiej ograniczanie ludzi w wokalizowaniu swoich preferencji to bywa cenzura jednak.

Czy przypadkiem nie siedzisz aktualnie w rejonach Bridgertonowych?
Bo zaglądam na reddita na spędy fanów i ranyyyy... co tam się dzieje :lol:
(a jestem tez na bieżąco ze Stranger Things - tam to sie meltdown dzieje, ale w porównaniu z Bridgertonowymi fandomami to jest miłość i siostrzeństwo :P
...the most dangerous thing for platforms is ... unmonetizeable content.
— Ryan Broderick

 
Posty: 2145
Dołączył(a): 26 grudnia 2017, o 15:13
Ulubiona autorka/autor: Jane Austen

Post przez mdusia123 » 31 grudnia 2025, o 16:06

No właśnie tak, ostatnio zaczęłam się kręcić po Bridgertonowych Redditach, bo jakoś zatęskniłam za serialem i...może nie widzę absolutnie wszystkiego na własne oczy, aczkolwiek faktycznie są tam wspominane różne dzikie dramy, które się toczą wokół tej produkcji. Ale na przykład nigdy mi się nie zdarzyło trafić w sam środek żadnej większej afery, zawsze był to raczej komentarz z dystansu, zwykle potępiający takie cyrki :).

Online
Avatar użytkownika
 
Posty: 29598
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 1 stycznia 2026, o 06:59

W ramach Bridgertonów (i Heated Rivalry jako przykładu, jak sie dobrze adaptuje romans) odbywają się dyskusje mocno w tym klimacie (np. kształtowanie wymagań wobec romansów i ich ekranizacji) :lol:
...the most dangerous thing for platforms is ... unmonetizeable content.
— Ryan Broderick

Online
Avatar użytkownika
 
Posty: 29598
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 25 lutego 2026, o 01:36

To widział już ktoś może Wichrowe Wzgórza? :niepewny:
(bo ja jeszcze nie, zarazem mam mocną teorię, o co chodzi w tej ekranizacji, więc się jednak wybieram, jak się pozbieram :lol:
...the most dangerous thing for platforms is ... unmonetizeable content.
— Ryan Broderick

Avatar użytkownika
 
Posty: 6571
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14

Post przez Liberty » 1 marca 2026, o 19:50

Zastanawiałam się czy na to nie pójść ale czułam wewnętrzny sprzeciw. Ostatecznie poszłam na "Pillon" i nie żałuję :D

Online
Avatar użytkownika
 
Posty: 29598
Dołączył(a): 17 grudnia 2010, o 11:14
Lokalizacja: i keep moving to be stable
Ulubiona autorka/autor: Shelly Laurenston, Anne Stuart

Post przez Fringilla » 1 marca 2026, o 21:34

...the most dangerous thing for platforms is ... unmonetizeable content.
— Ryan Broderick

Poprzednia strona

Powrót do Oglądamy!

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość