przez Kawka » 29 marca 2026, o 12:54
Niestety, jak doceniam talent wokalny Alicji, tak o jej piosenkach niewiele dobrego mogę powiedzieć. Chyba najbardziej udaną eurowizyjną propozycją było "Empires". " New home" to totalna klapa, a "Pray" zbyt poszatkowana, żeby się dobrze słuchało. Tam jest za dużo wszystkiego, przez co utwór brzmi jak sklejony z kilku, zupełnie do siebie nie pasujących. Piosenka Staśka była typowym eurowizyzjną epicką balladą ale tak świetnie wykonaną na żywo, że porywała. Występ Basi Giweon zaś to był gotowiec a scenę w maju. Dobry, chwytliwy numer i dobra wizualizacja. Morze brzmię jak hejter ale uważam, że znów Polacy dokonali złego wyboru w kontekście wyniku. Alicja była najbardziejej znaną uczestniczką preselekcji i było powszechne przekonanie, że się jej należy za 2020 r. Moim zdaniem jednak nie powinno się wybierać po nazwisku ale oceniać potencjał piosenki. Tak czy siak trzymam kciuki za występ w maju, jak zawsze, bo to Polska ale nie robię sobie wielkich nadziei na awans.
W preselekcjach były dramy. Bardzo się oberwało Konradowi Szczęsnemu za wypowiedź na kanale Maćka Mazańskiego (Dobry wieczór Europo, polecam, bardzo dobry kanał o Eurowizji) o "Parawanach tango". Była też afera z kupowaniem wyświetleń i kontrowersyjną promocją jednej z uczestniczek ale tu nawet nie wolno skrytykować, bo jej team straszy pozwami za wszelkie objawy krytyki, choćby konstruktywnej. Narobili dziewczynie lipy jeszcze zanim na dobre zaczęła karierę. Do tego memy z "ponurą niedzielą". Działo się. Trudno to streścić pokrótce, kto śledził, ten wie.
W tym wszystkim TVP wykazała się wyjątkową niekompetencją, bo takiego cyrku jak zrobili, to nawet San Marino nie ma, a tam mają naprawdę osobliwe preselekcje i po raz kolejny wygrała Senhit. No cóż za zaskoczenie, znów wygrał ktoś z największym zapleczem finansowym. W ogóle zaproszenie Boya George'a do występu i cała aferka z tym związana to również temat ana oddzielną dyskusję.
A to nawet nie jest połowa dram, które w tym roku mają miejsce. Oczywiście BBC znów się zesrało o tekst piosenki. Tym raem padło na Rumunię i metaforyczne "Choke me", że niby to nie jest family friendly. Co jest w sumie zabawne, zważywszy na fakt, że w zeszłym roku brytyjska piosenka miała tytuł "What the hell just happened?", a dwa lata temu wysłali kolesia, co zrobił gejowskie soft porno na scenie, włącznie z udawaniem robienia laski i ruchami posuwisto zwrotnymi. Według BBC to już było odpowiednie dla dzieci w wieku 12 lat.
Była jeszcze aferka o Szwecję, bo ich reprezentantka otwarcie powiedziała co myśli o państwie na literę I. Oczywiście telewizja KAN od razu na skarge do EBU poszła. Hipokryci, którzy wszystkim już na nerwy dzałają, bo po necie hula jak ich komentatorzy się wypowiadali na temat uczestników z 2024. Takiego ścieku jak izraelska reprezentacja i ich telewizja robią, to nawet na konferencjach fraek fightów nie ma. EBU sobie w stopę strzeliło nie wykluczając tego nadawcy z konkursu i to się jeszcze im odbije czkawką.
http://www.radiocentrum.pl"...Gary (...) niedawno zerwał ze swoją dziewczyną z powodu niezgodności charakterów (charakter nie pozwolił jej zgodzić się na to, by Gary sypiał z jej najlepszą przyjaciółką)". Neil Gaiman "Nigdziebądź".