To tylko część fandomu, i to niewielka relatywnie.
Ale fakt, jak się wpadnie w nieodpowiednie algorytmy na (bo to już ewidentnie nie Twitter) to wrażenie słabe.
I tak nie jest tak źle, jak by być mogło (i by było jeszcze parę lat temu). Ostatnia imba i tak wręcz sensownie zarządzana na razie (no dobra, ale jestem zdecydowanie #teamWhatChaos).
Na razie też wiele wskazuje, że chłopaki (i nie tylko) są z pokolenia ogarniającego realia.
Grunt to nie panikować z mojej perspektywy (ale ja stara jestem, Tannhauser, te sprawy).
***
Jestem bardzo ciekawa efektu HR w adaptacjach, ale na to z 2-3 lata będzie trzeba poczekać (bo dopiero rzeczy wchodzące do produkcji w tym roku mogą na poważnie brać pod uwagę lekcję Jacoba i ekipy... chyba że Jacob jest jaskółką fermentu oddolnego, chociaż wątpię

Ps żeby się dobić, obejrzałam platformowy serial
Finding Her Edge / Miłość na lodzie na podstawie Jennifer Iacopelli, żeby sobie znów przypomnieć, dlaczego queerowe opowieści obecnie wygrywają jakościowo.
Żenada.
Na razie mamy inercję i zastój branży globalnie tam, gdzie jest perspektywa tzw. hollywoodzkiego finansowania (czyli korpo).
(hihi, symbolicznie to jest najlepszy przykład - no, z kategorii jednak plotek

kto faktycznie odważa się rozmawiać publicznie np. z irańskim reżyserem
Jafarem Panahim 
PS2 nie macie wrażenia, że w
Gorącej rywalizacji jest za dużo sylab?
I tak, obejrzą Polacy spokojnie
