
cedar napisał(a):Eee... czekaj, czy bohaterka zostaje przez jakiegoś pastora wkopana we współpracę z typem, który chciał ja zgwałcić? I z tymże typem rozwija się romans?
Ja chyba podziękuję.


Kawka napisał(a):Myślałam, że Coulter, Rogers czy Small to taka klasyka, że każdy zna i wie z czym to się je.


technicznie słabo napisaną, obliczoną na konkretny efekt powieść, w której autorka przekazuje bardzo kontrowersyjne przesłanie (co wynika z wywiadów z nią) i której brak zupełnie wiarygodności
prawidłowa konstrukcja opowieści, logika i wiarygodność świata przedstawionego.
mogą być mocno złudne właśnie w szczególności, gdy mowa o tzw. kulturze wysokiej, gdy przestrzenie językowych i narracyjnych eksperymentów nachodzą na potrzeby i przyzwyczajenia czytelnicza nawet tych, którzy uważają, że są otwarci na wyzwania stawiane przez autorów.poprawności pod względem warsztatu

tylko faktycznie w temacie z Twoją recenzją.Fringilla napisał(a):A w jakich latach czytałaś?
Powrót do Recenzje romansów historycznych
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości